Pożyczki społecznościowe – pożyczki i inwestycje w jednym

udzielenie pożyczki społecznościowej

Od kilku lat na polskim rynku internetowym rozwija się konkurencja dla tradycyjnych pozabankowych chwilówek – pożyczki społecznościowe. Model ten, zagranicą określany terminem social lending, pozwala na przepływ gotówki pomiędzy osobami fizycznymi i kreuje obopólną korzyść: jedna strona otrzymuje potrzebne pieniądze, natomiast druga, dysponująca nadwyżką gotówkową, zarabia na odsetkach. Poniżej przedstawiamy krótką charakterystykę pożyczek społecznościowych.

Idea pożyczek społecznościowych

Pożyczki społecznościowe w Polsce funkcjonują mniej więcej od 2008 roku i jest to jeszcze dosyć młody rynek. W niektórych krajach system ten jest o wiele bardziej rozpowszechniony, np. w Wielkiej Brytanii mówi się o sięgającej kilku miliardów funtów wartości rynku social lending. Ideą tego modelu jest złączenie ze sobą osób chcących zainwestować wolne środki pieniężne oraz pożyczkobiorców, którzy potrzebują pożyczki krótko- lub długoterminowej. Cały proces ma miejsce w serwisach internetowych, które pełnią rolę pośredników i pobierają prowizję za świadczone usługi. Do najpopularniejszych platform pożyczek społecznościowych w Polsce można zaliczyć Kokos oraz Lendico, chociaż w ostatnich latach powstało sporo serwisów świadczących podobne usługi.

Schemat działania w przypadku większości platform jest bardzo podobny. Na samym początku potencjalny pożyczkobiorca musi zarejestrować się w serwisie i przejść przez szereg weryfikacji. Generalnie zawsze należy potwierdzić swój rachunek bankowy, wykonując przelew o symbolicznej wartości (najczęściej jest to 1 grosz). W wielu serwisach konieczne będzie także wydanie zezwolenia na weryfikację w Biurze Informacji Kredytowej czy rejestrach BIG (KRD, ERIF czy InfoMonitor). Do pozostałych typów weryfikacji (często już opcjonalnych) zalicza się potwierdzenie adresu zamieszkania czy też udokumentowanie uzyskiwanych dochodów. Wszystkie te działania służą zwiększeniu wiarygodności pożyczkobiorcy, co ma stanowić zachętę dla potencjalnych inwestorów.

Po rejestracji składa się ofertę, która następnie wędruje na „aukcję”. Osoba potrzebująca gotówki wskazuje pożądaną kwotę, termin i sposób spłaty (jednorazowo czy ratalnie), cel pożyczki oraz proponowane przez nią wynagrodzenie dla inwestora (niektóre firmy w tym zakresie działają nieco inaczej, np. Lendico). Dostęp do takiej oferty mają wszystkie osoby, które są zarejestrowane w serwisie jako pożyczkodawcy. Propozycja pożyczki „wisi” na liście przez określony umową okres czasu (najczęściej jest to tydzień albo dwa tygodnie) i jeżeli w tym terminie nie znajdzie się żaden chętny inwestor, to jest ona usuwana. Z kolei, jeżeli znajdzie się osoba gotowa udzielić pożyczki, wówczas transakcja jest realizowana na umówionych warunkach. Najczęściej w takim przypadku potrącana jest pewna prowizja, którą zazwyczaj obciążany jest pożyczkobiorca.

Jak widać, w modelu pożyczek społecznościowych nie ma konkretnej firmy, która pełni rolę pożyczkodawcy, jak to ma miejsce w przypadku tradycyjnych chwilówek przez Internet. Tutaj obiema stronami transakcji są użytkownicy serwisu, którymi może zostać każdy z nas. Dzięki temu istnieje swoboda w kształtowaniu się cen takich pożyczek – ich koszt nie jest z góry narzucony, a bardziej uwarunkowany działaniem prawa popytu i podaży.

Czy pożyczki społecznościowe są bezpieczne?

Przeciwnicy social lending za jedną z głównych wad tego systemu podają dosyć spore ryzyko dla inwestorów – nie mają przecież oni gwarancji, że pożyczkobiorca zwróci im pieniądze. A może jednak mają? Niektóre serwisy oferują pożyczkodawcom szereg zabezpieczeń, które mają na celu zwiększenie spłacalności pożyczek, a czasami nawet gwarantują spłatę wraz z odsetkami. Na pewno dużym krokiem zabezpieczającym inwestora są obowiązkowe weryfikacje w rejestrach dłużników. Jeżeli dany klient posiada przeterminowane zadłużenie, to wtedy przy jego profilu umieszczane jest stosowne ostrzeżenie. Coraz częściej można się spotkać także z gwarancją spłaty. Dany serwis daje inwestorowi gwarancję, że otrzyma on należne mu pieniądze. Zabezpieczenie to działa na różnych zasadach w zależności od platformy, jednak najczęściej pewność spłaty zobowiązania wiąże się z mniejszą prowizją. Niemniej jednak, osoby pragnące praktycznie całkowicie wyeliminować ryzyko mają ku temu stosowne narzędzie.

W razie niewywiązywania się przez dłużnika z umowy, bardzo często serwisy wspomagają pożyczkodawców w procesach windykacyjnych, a czasami można odsprzedać taką „złą wierzytelność”.

Pomysł na inwestycję?

Pożyczki społecznościowe traktowane mogą być jako nowoczesna forma inwestycji. Zakładając, że trafia się na solidnych pożyczkobiorców spłacających wzorowo swoje zobowiązania, roczna stopa zwrotu wynosi średnio kilkanaście procent, a czasami nawet ponad 20%. To znacznie, znacznie więcej niż oferują aktualnie banki. Przez skrajnie niskie stopy procentowe, właściciele lokat rzadko kiedy mogą liczyć na oprocentowanie przekraczające 4-5%, a w rzeczywistości w wielu bankach wynosi ono 1-2%. Za takim rozwiązaniem może przemawiać brak ryzyka, jednakże pożyczki społecznościowe z opcją gwarancji spłaty (czyli także wariant bez ryzyka) dają i tak wyższy zwrot z inwestycji aniżeli lokata.

Inwestorów może przyciągać także stosunkowo niewielka liczba formalności. Tak jak pożyczkobiorcy muszą przechodzić przez szereg weryfikacji, tak pożyczkodawcy zazwyczaj są zobowiązani potwierdzić jedynie swój rachunek bankowy.

Rynek pożyczek społecznościowych jest jeszcze dosyć niewielki i słabo rozpowszechniony w naszym kraju, ale z biegiem czasu zyskuje stopniowo coraz więcej zainteresowania oraz zaufania. Największe serwisy udzieliły już pożyczek w sumie na kilkaset milionów złotych. Teraz z ciekawością można obserwować, jak wchodząca niebawem w życie Ustawa antylichwiarska wpłynie na rynek pożyczek pozabankowych, w tym także tych społecznościowych.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*